RFID, czyli Radio-frequency identification to technika odczytywania radiowych etykiet (tagów) za pomocą fal radiowych. W najprostszych przypadkach fale radiowe czytnika indukują w odbiorniku ładunek elektryczny wystarczający do przesłania danych w odpowiedzi. Technologia ta stosowana jest na dużą skalę w logistyce, gdzie zastępuje np. kody kreskowe. Bardziej kontrowersyjne zastosowania RFID to wszczepianie kapsułek z tagami RFID pod skórę (np. na potrzeby identyfikacji pacjentów w szpitalach), czy w systemach płatności zbliżeniowej.
RFID można wykorzystywać także do bardziej przyziemnych celów jak programy lojalnościowe, aplikacje społecznościowe wykorzystujące aktywności użytkowników, w których identyfikują się przypisaną na początku do nich tagów RFID. Do najprostszych i zarazem najtańszych zastosowań, dla których nie trzeba zapisywać niczego na tagu RFID można wykorzystać standard Unique pracujący na częstotliwości 125 kHz. Tagi mają zapisywany swój unikalny numer w czasie produkcji. Obecnie można już trafić na duplikaty (produkuje się tyle tagów, że nie da się zagwarantować unikalności zaszytych w nich numerach identyfikacyjnych). Standardy obsługujące zapis i odczyt to np. Mifare, Hitag, czy Icode.
Na rynku dostępne są różne systemy obsługujące RFID. Od prostych czytników na USB (którymi zajmę się w tym artykule), po duże systemy na potrzeby logistyki, czy przemysłu.
Do Raspberry istnieje wiele obudów, w tym otwartych ułatwiających podłączanie płyt z dodatkowymi interfejsami. Gertboard jest chyba największą z takich płyt. Specjalnie pod nią powstała obudowa firmy PCSL. Pozwala ona zamocować w uchwycie Raspberry Pi jak i osadzić na kołkach Gertboard.
Procesory Intela z najnowszej rodziny Haswell zaczynają pojawiać się na rynku. Jak na razie są to procesory desktopowe, ale niebawem będziemy świadkiem premier nowych procesorów w ultrabookach i laptopach. Największą zmianą jest obecność bardziej wydajnych zintegrowanych układów graficznych. Miejsce HD 4000 obecnego w procesorach Ivy Bridge zajęły układy oznaczone jako HD 4200, 4400, 4600. Oprócz tego wprowadzono wyższą półkę z układami HD 5000, Iris Graphics 5100 oraz Iris Pro Graphics 5200 z własną pamięcią. Najsilniejsze układy graficzne przeznaczone są głównie dla Ultrabooków jak i innych urządzeń mobilnych (laptopy, Intel NUC itd.).
Według Intela nowe układy graficzne mogą dać nawet dwukrotny wzrost osiągów w porównaniu do poprzedniej generacji. Jak będzie w rzeczywistości pokażą testy, a te będzie można przeprowadzić, gdy na rynku pojawią się wszystkie warianty procesorów. Phoronix opublikował już pierwsze testy dla HD 4600 zawartego w procesorze i7 4770K, jak i HD 5000 zawartego w procesorze najnowszego Macbooka Air.
W tym artykule przyjrzę się osiągom nowych układów graficznych Intela pod Linuksem. Jako że jest to nowy produkt jego wydajność w bardzo dużym stopniu zależy od wersji użytego Kernela, czy pakietów ze stosu graficznego.
Bluetooth już chyba mocno spowszedniał. Korzysta z niego wiele urządzeń od komórek po bezprzewodowe słuchawki, czy inny sprzęt komputerowy. Przeciętne adaptery Bluetooth na USB są obecnie bardzo małe i zapewniają według producentów zasię rzędu 10 metrów (lub nieco więcej). Do celów "konsumenckich" duży zasię nie jest ani potrzebny, ani wskazany ze względu na bezpieczeństwo. Na rynku znajduje się adapter potrafiący komunikować się na znacznie większe odległości - SENA Parani UD100.
Na rynku dostępnych jest dość dużo adapterów USB do HDMI/D-SUB/DVI, czy uniwersalnych stacji dokujących. Urządzenia tego typu oparte są o chipsety DisplayLink (nie mylić z Display Port) albo SMSC (i ew. jeszcze innych firm). Przydają się w ultrabookach i ubogo wyposażonych laptopach zapewniając większą ilość portów USB, port Ethernetowy czy wspomniane wyjścia obrazu dające możliwość pracy na wielu monitorach.
Pod Linuksem obsługiwane są "praktycznie" tylko starsze chipsety DisplayLink na USB2. Nowsze chipsety na USB3 nie są obsługiwane (przynajmniej na chwilę obecną z tego co wiem). Chipsety SMSC są mniej spopularyzowane (czy też nie wiadomo ile adapterów z nich korzysta), ale co ciekawe - dostępne są sterowniki zarówno w Kernelu jak i dla X.org. Są pewne "ale", ale da się uruchomić adapter USB3-HDMI pod Linuksem.
LogiLink UA0128 to aktywny HUB USB2 z czterema portami (i jednym portem "wejściowym"). Jak na aktywny HUB przystało wyposażony został w zasilacz (5V 2A) pozwalający zasilać podłączonego do niego urządzenia USB. Dodatkowo każdy z portów posiada włącznik pozwalający wyłączać zasilanie bez konieczności odłączania urządzenia.
Ładowarka Philips DLP2207 to jedna z wielu uniwersalnych ładowarek urządzeń mobilnych. Posiada dwa porty USB jak i w zestawie kabel mikro USB. Pozwala ładować komórki, tablety i inne kompatybilne urządzenia do których można podłączyć kabel USB. Specyfikację ładowarki znajdziemy na stronie producenta. Ładowarka ta daje napięcie 5V (tak jak USB) a maksymalne natężenie to 2,1 A, co powinno bez problemu wystarczyć nawet najbardziej prądożernym urządzeniom.
Asus USB-N10, czy też ASUS EZ N to karta sieciowa WiFi b/g/n na USB. Rozmiarem plasuje się pomiędzy tymi miniaturowymi a klasycznymi długimi donglami USB. Nieco większe wymiary w porównaniu do tych najmniejszych miniaturowych adapterów pozwoliły zastosować nieco większą i lepszą antenę. Jak ta karta na chipsecie Realteka sprawuje się pod Linuksem?
Cubieboard to jedna z wielu płytek, mini komputerów z procesorem ARM dostępnych na rynków. Omawiana płytka zawiera popularny w budżetowych tabletach jednordzeniowy procesor Allwinner A10 z Mali400 jako układem graficznym. Całość uzupełnia 1 GB pamięci RAM DDR3 (480 MHz), 100 mbit port Ethernetowy, dwa porty USB2, jak i jeden port SATA. Na płytce znajduje się 4 GB pamięć NAND Flash z Androidem 4.0, oraz port na karty mikro SD do uruchamiania innych systemów (np. Linaro Ubuntu).
Płytka wyceniania jest na 49 dolarów. Poprzez ebay możemy kupić ją z Chin za jakieś 250 PLN z przesyłką. Cubieboard nie jest produkowana na dużą skalę, tylko w niedużych partiach i ogólnie dostępność poza Chinami jest ograniczona. Tak więc czy warto zainteresować się tą produkcją Chińczyków?
Raspberry nigdy nie była projektowana z myślą o osiągach. To minimalistyczny mini komputer mający służyć nauce programowania, elektroniki i realizowaniu różnych ciekawych amatorskich pomysłów. Może też służyć jako "prosty" komputer do odtwarzania filmów, muzyki, czy mały serwer. Ale jaka jest wydajność Raspberry Pi? Czy inne mini komputery są wyraźnie lepsze? Sprawdźmy to wykonując szereg testów.