Gogle VR dla telefonu - recenzja Ritech Riem III

Jakie możliwości VR oferują proste gogle Ritech Riem III połączone ze smartphonem?

Google Cardboard otworzył świat VR dla każdego zainteresowanego posiadacza telefonu komórkowego z Androidem. Tanie urządzenie pozwala posmakować prostych gier i multimediów w rzeczywistości wirtualnej.

Pomysł chwycił na tyle że obecnie na rynku mamy bardzo wiele plastikowych i bardziej zaawansowanych odpowiedników Google Cardboard (a o prawdziwych goglach VR nie wspominając). W sieci pełno jest takich (głównie chińskich) urządzeń jak i różnorakich recenzji. Ja wybrałem Ritech Riem III - raczej typowego przedstawiciela tego typu gogli VR dla telefonów. Jak to działa? Co oferuje? Sprawdźmy.

Gogle VR dla telefonów

Pomysł jest dość prosty. Smartphone w poziomej orientacji wyświetla dwie kopie obrazu - po jednej na oko. Gogle z odpowiednią soczewką kierują obraz na oczy tak że postrzegamy go trójwymiarowo. Dodając do tego żyroskop i akcelerometr aplikacja może reagować na ruch i położenie naszej głowy wpatrzonej w ekran - dzięki czemu dzieje się cała magia. Unosząc głowę do góry to samo stanie się z obrazem w aplikacji - nasze akcje ze świata rzeczywistego są przeniesione do świata cyfrowej aplikacji.

Google Cardboard jak nazwa wskazuje urządzenie wykonane z tektury i w najprostszej wersji wymaga własnoręcznego zmontowania całości w gogle. Chińskie plastikowe gogle oparte na tym samym pomyśle oferują dodatkowe funkcjonalności, jak i bardziej trwałą konstrukcję.

Plastikowe gogle oferują (lub mogą oferować) lepsze mechanizmy unieruchomienia telefonu wewnątrz urządzenia (telefon nie może się ruszać bo całość musi być w idealnej pozycji względem soczewek). Będąc plastikową formą można zadbać też o przyjemną i wyprofilowaną część przykładaną do twarzy (plus paski utrzymujące je na głowie bez konieczności ręcznego ich przytrzymywania). Dość często spotkać można też kontrolę rozstawu soczewek tak by dopasować ją do rozstawu naszych źrenic. W nowszych i nieco droższych modelach znajdziemy też Bluetoothowe kontrolery, czy fizyczny przycisk na spodzie urządzenia.

Ceny zaczynają się już od około 20-30zł. Za lepiej wyposażone zapłacimy około 70-80zł. Przed zakupem warto poszukać recenzji danego zestawu.

Do gogli będziemy musieli włożyć telefon - w miarę nowy telefon z Androidem o ekranie 720p, a najlepiej 1080p, wyposażony w żyroskop i akcelerometr. Przy zakupie gogli trzeba też sprawdzić czy obsługują one telefon o rozmiarze naszego urządzenia.

Gogle Ritech Riem III

Gogle Ritech Riem III to jedne z lepiej ocenianych gogli. Pełen zestaw z kontrolerem Bluetooth kosztuje około 70-80zł, a bez niego 40-50zł (choć ta wersja może być już trudno dostępna). Konstrukcja ta jest jedną z lżejszych i wygląda na dobrze wykonaną. Od strony twarzy gogle wyłożone są gąbką i materiałem skóropodobnym. Całość uzupełniają trzy paski o długości regulowanej rzepami. Noszenie gogli jest przyjemne, nie czuć ucisku, czy twardych elementów gogli. Po zainstalowaniu dość ciężkiego telefonu wyczułem jednak pewien nacisk wywierany na nos, ale nie było to coś przeszkadzającego w użytkowaniu gogli. Zbierające się ciepło może jednak wymuszać przerwy.

Przód Ritech Riem III

Z drugiej strony mamy całkowicie zamkniętą komorę na telefon, co odcina go od zewnętrznego światła. Telefon montowany jest za pomocą serii małych przyssawek. Jeżeli tył twojego telefonu nie ma gładkiej obudowy to możesz mieć problemy z użyciem Ritecha. Całość uzupełnia fizyczny przycisk na dole i regulacja rozstawu soczewek na górze urządzenia.

Gogle miały też problem z moim bardzo grubym jak na obecne czasy smartphonem Jiayu G3T - ekran urządzenia praktycznie dotykał przegrody, przez co aplikacja odbierała to jako dotyk i nie zachowywała się naturalnie. Lekkie uchylenie klapki rozwiązało problem dla tego telefonu.

Przedział na smartphone w Ritech Riem III

W opisie tych gogli wspomniano też o kompatybilności z okularami. To był chyba główny czynnik, dla którego wybrałem ten model a nie inny z wielu podobnych. Zgodnie z opisem - mogłem używać gogli bez zdejmowania okularów.

W sieci znajdziemy wiele aplikacji mobilnych wykorzystujących gogle VR, czy nawet aplikacje do streamowania obrazu z PC na komórkę dla gogli VR. Ja testowałem gogle jak na razie na prostszych rzeczach - Sites in VR, czy Cardboard. Przeglądanie panoramy i wielkich mozaik to właśnie najprostsze zastosowanie takich gogli. Jeżeli głodny jesteś lepszych wrażeń można przetestować VR Roller Coaster, aplikację demo prezentującą rzeczywistość wirtualną poprzez jazdę Rollercoasterem. Jeżeli nasze urządzenie nie ma ekranu o dużej rozdzielczości to będziemy widzieć piksele i niezbyt ładne krawędzie. Żeby taki obraz wyglądał naprawdę dobrze i realistycznie potrzebne są dedykowane gogle i PC z kartą graficzną o odpowiednio dużej mocy obliczeniowej.

Jedna z panoram Sites in VR na ekranie smartphona

Jedna z panoram Sites in VR na ekranie smartphona

Ekran główny Google Cardboard

Dedykowane gogle VR

Na rynku dostępne są też dedykowane gogle takie jak Oculus Rift, Playstation VR, czy HTC Vive, których ceny zaczynają się od 2000 zł. W odróżnieniu od nakładek posiadają własny ekran, który w połączeniu z lepszymi i większymi soczewkami zapewnia większe pole widzenia. Podpięte pod PCta mogą wyświetlać znacznie bardziej skomplikowany obraz oferując znacznie lepsze doznania niż wersje smartfonowe. Oczywiście to nie wszystko bo bez kontrolerów i dobrego oprogramowania z rozrywki nici.

Jeżeli interesuje Cię temat VR i chcesz kupić gogle tego typu polecam śledzić blogi poświęcone VR i obejrzeć co najmniej kilka dobrych recenzji. Rynek VR jest teraz na fali, przewiduje się że niebawem będzie wart ogromne pieniądze i stanie się przyszłością gier i konsumpcji multimediów. Czas pokaże czy te prognozy okażą się prawdziwe.

blog comments powered by Disqus

Kategorie

Strony